poniedziałek, 31 maja 2010

piątek, 28 maja 2010

Joe McNally i filtry Lee na lampę

Przeczytałem książkę Joe McNally'ego - Z pamiętnika lampy błyskowej - wielka siła małych fleszy, którą pokazał mi corundum (dziękuję!). Napisana z humorem (choć czasem zbyt amerykańskim) właśnie w formie pamiętnika - zdjęcie i sposób jego powstania (sam polski tytuł gubi już trochę humoru oryginału - Hot Shoe Diaries to parafraza Red Shoe Diaries - tytułu serialu erotycznego).

Temat przewodni to właśnie "małe flesze": Joe posługuje się wyłącznie lampami Nikon Speedlite (takimi reporterskimi, do montowania na aparat), które umieszcza w przeróżnych konfiguracjach, czasem po kilka(-naście, -dziesiąt), wyzwala najczęściej bezprzewodowo, filtruje ich światło, itp. itd. Przy każdym zdjęciu opisuje czym posłużył się i dlaczego, czasami otwarcie przyznaje się do pomyłek, lenistwa, pokazuje mniej i bardziej udane efekty swojej pracy i mówi czemu ostatecznie wybrał to, a nie inne zdjęcie.

Zainspirowany wskazówkami Joe'go kupiłem na Allegro (za 30 PLN) zestaw filtrów konwersyjnych firmy Lee z rzepami do mocowania na lampę i wyposażony w statywy oświetleniowe, parasolki, lampę i blendę (i modelkę oczywiście) ruszyłem do pobliskiego parku przetestować technikę łączenia światła o różnej temperaturze barwnej. Po fakcie myślę, że można było wyruszyć o późniejszej porze, wtedy efekt byłby bardziej widoczny. Tak czy inaczej, zobaczcie!